Ciasteczka z czekoladą w stylu amerykańskim w wersji LowFodmap
Pierwszy tydzień diety LowFodmap już za mną i powiem szczerze, że brakowało mi czegoś słodkiego i to bardzo bardzo. Trochę w nagrodę, chociaż z perspektywy psychologicznej nagradzanie się cukrem nie jest najlepszym pomysłem, jednak miałam nieodpartą ochotę zrobić coś co będzie i zdrowe i słodkie i smaczne. A oto moja wersja ciasteczek amerykańskich chocolate chip cookies, w wersji mniej kruchej, ale za to odchudzonej i uproszczonej. Niestety mojej wariacji daleko do oryginału, przyznam to z łezką w oku, ale udało mi się zaspokoić i moje pragnienie słodyczy oraz głód, bo ciastka okazały się dość sycące.
Do przepisu nie potrzeba wiele:
– płatki owsiane bezglutenowe – szklanka
– dwa banany koniecznie niedojrzała
– dwie łyżki masła orzechowego
– jedna łyżka syropu klonowego
– dwa kawałki czarnej czekolady 80%
Jeśli chodzi o same produkty, to na zdjęciu możesz zobaczyć jakich użyłam. Płatki owsiane bezglutenowe wole te z rodzaju jumbo i często kupuje je z 5 Przemian, Herta czy czeskiej Eloveny. Czekolada u mnie to od zawsze Lindt. Ma czysty skład i ta, o zawartość 70% kakao jest dla mnie po prostu smaczna. W przepisie uzylam maska z orzechów ziemnych. Nie jestem co prawda największą fanką masła orzechowego z orzeszków ziemnych, ponieważ zawiera aflatoksyny czyli po prostu pleśń. W maśle jest ich co prawda mniej niż w samych orzeszkach, ze względu na sposób produkcji jednak aflatoksyny zostały uznane za substancje kancerogenne. Więcej możesz poczytać o tym pod tym linkiem: https://naturalnieozdrowiu.pl/aflatoksyny-trujaca-zywnosc/. Jednak w fazie ścisłej diety LowFodmap masło z orzeszków ziemnych jest jedynym dopuszczonym do spożycia. Później można zamieniać je na masło z nerkowców czy migdałów, ale w ograniczonych ilościach. Możesz, wiec spokojnie zastąpić nimi masło arachidowe, którego użyłam tym razem.
Sposób przygotowania, jest tak samo prosty jak składniki. Banany trzeba rozgnieść, a że niedojrzale są dość twarde to można poćwiczyć przy okazji bicepsy. Czekoladę poszatkowałam na mniejsze kawałki, dodałam masło orzechowe, syrop klonowy i na koniec płatki. Ważne, żeby wszystko dobrze wymieszać, dzięki czemu ciasteczka będą bardziej spójne, jeśli chodzi o konsystencje.
Podobne masy zawsze nakładam na blaszkę z papierem do pieczenia łyżką do lodów, dzięki czemu porcje wychodzą równe i od razu mam ładną formę kulki, którą później jedynie rozpłaszczyłam łyżką. Możesz spokojnie nakładać je jednak zwykła łyżka a nawet widelcem, jeśli nie jesteś zbyt dużą estetką. Wkładasz do piekarnika na 180 stopni na 10-15 min. Gotowe.
Dodam, że staram się gotować szybko i prosto, tak żeby reszta domowników też chciała zjadać co ja mogę jeść. Staram się oszczędzać i optymalizować swój czas.
Pamiętaj, to jest moja sugestia potrawy, to jest to, co ja jem na diecie LowFodmap i może nie służyć to każdemu. Pomimo wszystko mam nadzieje, że zainspiruje Cię do Twojej własnej wersji ciasteczek. Ten przepis nie był konsultowany z dietetykiem, jednak wszystkie produkty, które weszły w skład tego przepisu mają niską zawartość LowFodmap według aplikacji Monash Univeristy. Wszystko zawsze konsultuje z aplikacją. Ilość produktów też ma znaczenia, dlatego zjedz dwa ciasteczka dziennie. Nie więcej.
Smacznego!
P.S. ten przepis może nie spodobać się tym, którzy nie lubią miękkiej wersji ciastek. Mój syn z pewnością do nich należy, więc nie był zadowolony ze ciastka są miękkie, ale zjadł z dokładką 😉